autor: Bartosz ‘Kastor Krieg’ Chilicki
redakcja: Katarzyna ‘Pani_Ka’ Banach
Pierwszą myślą, jaką wywołało u mnie ukazanie się tego podręcznika, było „O-ho. Zaczyna się”. Linia nowego Świata Mroku nie była jeszcze w pełni ukształtowana, nie wiadomo było do końca czego można się spodziewać po jego nowym wcieleniu, a tu Biały Wilk wydaje… zbrojownię. Gadżeciarnię. Arsenał, garaż i rupieciarnię z tysiącem i jedną rzeczą, z których każda niezbędna jest na wypadek większego i mniejszego wygrzewu.
Podręcznik utrzymany jest w standardowej stylistyce czarnej linii wydawniczej - twarda okładka, ciemne tony ilustracji, dobry papier, świetny druk. Skład jest czytelny, czernie głębokie, czcionki ostre. Wśród ilustracji przeważają średniaki, gdzieniegdzie trafia się perełka, nieco częściej - koszmarek. Ogólne tematyka jest jednak jedna - zabijamy rzeczy. Ze stylem.
Rozpoczynające książkę opowiadanie jest dość nijakie, a Wprowadzenie cokolwiek krótkie i lakoniczne, ponieważ faktycznie nie ma się tu nad czym rozwodzić. Zaczyna się pojedynczymi akapitami opisującymi temat przewodni „Gotowości do działania” oraz nastrój „Pasji oraz obojętności”. Wieńcząca wprowadzenie krótka notka pozwala nam przeliczać przybliżony koszt zdobycia danego przedmiotu (nie zawsze tożsamy z ceną!) na kropki Zasobów. Zabieg ten znaliśmy z podręcznika podstawowego, tu rozszerzony jest o aspekty nielegalności i cen czarnorynkowych. Sam w sobie jest posunięciem równie prostym, co genialnym.
Rozdział pierwszy, Broń biała, rozpoczyna się prostym pytaniem. Kto u diabła jeszcze używa tych rzeczy? Z toporem na gościa z Berettą? Samobójcy! Oczywiście natychmiast następuje rzeczowe wyjaśnienie - po pierwsze, nie należy zapominać o wariacjach na temat klasycznego „kija baseballowego pod ladą”, czy alfonsie ze sprężynowcem. Po drugie, nie wolno zapomnieć również o broni improwizowanej, używanej albo z konieczności, gdy nic innego oprócz wazonu nie ma pod ręką, a trzeba zatłuc napastnika, albo z wyboru - gdy seryjny morderca okalecza swe ofiary kawałkami stłuczonej szyby.
Z dalszej części rozdziału dowiadujemy się, dlaczego złym pomysłem jest walczenie bronią przeznaczoną do wiszenia na ścianie i co różni miecz z bazaru od miecza z muzeum. Dowiadujemy się także o tym, z jakich materiałów można wykonywać broń białą i jak wpływa to na jej cechy użytkowe, co naturalnie zostaje odzwierciedlone w jej statystykach. Po krótkim omówieniu źródeł, z których pochodzić mogą zdolności walki naszych postaci, następuje pierwszy z katalogów broni, broń biała właśnie. Po niej opisywana jest wyjątkowo zróżnicowana broń improwizowana, wraz z wytycznymi co do tego jak jeszcze, przez porównanie z już podanymi statystykami, zróżnicowanie to można zwiększyć. W tekście przewijają się również króciutkie wstawki pozwalające ubarwić lub powiązać z fabułą fakt korzystania z danego typu broni.
Rozdział drugi, Broń palna i dystansowa, rozpoczyna się prostym i przystępnym omówieniem zasad działania broni palnej, podstawowych technik strzeleckich, tego, jak postrzał wpływa na trafionego, a odrzut - na strzelca, oraz typów broni w zależności od rodzaju mechanizmu spustowego i sposobu podawania amunicji. Wyjaśniona zostaje również terminologia związana z bronią i amunicją, opisane podstawowe źródła wiedzy o broni i praktyki w obyciu z nią, po czym następuje kolejna część katalogowa, wymieniająca różne modele broni palnej w poszczególnych jej podtypach, wraz z tabelami zawierającymi statystyki. Dalej omówione zostają różne rodzaje amunicji, a potem, analogicznie do broni palnej, wyszczególnione i opisane zostają rodzaje niepalnej broni dystansowej, od kusz po markery paintballowe. Kolejny podrozdział mówi o obchodzeniu się z bronią i kryteriach jej doboru, jakie postać może zastosować.
Rozdział trzeci, Broń taktyczna i ciężka, omawia - jak tytuł na to wskazuje - sprawy znacznie poważniejsze od jakichś tam pistolecików. Przede wszystkim, zajmuje się wszelkiego rodzaju ładunkami wybuchowymi, ale także sprzętem stricte wojskowym jak artyleria, wyrzutnie rakiet, aż po GBU-43 MOAB, czyli „Matkę Wszystkich Bomb”. Mówi również o skażeniach, tak biochemicznych jak i radiacji, a także „codziennej” chemii typu gazu łzawiącego czy najpopularniejszych na polu walki środków medycznych.
W czwartym z rozdziałów omawia się Pojazdy wraz z ich podziałem na poszczególne kategorie i elementami specjalnego wyposażenia (vide sprzęt policyjny). Zakres pojazdów jest bardzo szeroki i obejmuje praktycznie wszystko, co w wyobrażalny sposób może przewinąć się przez kronikę, od samochodów i motocykli przez sprzęt motorowodniacki, samoloty i helikoptery. Omawia się tu także źródła umiejętności niezbędnych do posługiwania się tym sprzętem, a także potencjalne (choć dość klasyczne dla fanów co mroczniejszych filmów) zastosowania dla pojazdów w horrorach.
Rozdział piąty, Sprzęt i akcesoria, opisuje akcesoria do broni palnej, ekwipunek szpiegowski, survivalowy oraz inne różności w rodzaju „zestawu do polowania na duchy”, telefonu satelitarnego, czy wykrywacza kłamstw. Później następuje wymienienie rodzajów opancerzenia oraz systemów zabezpieczeń.
W rozdziale szóstym, zatytułowanym Broń a Świat Mroku, omówiono mnóstwo interesujących legislacyjno-logistycznych aspektów nabywania, posiadania i korzystania z broni, zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i na świecie. Podręcznik zamykają Dodatek zawierający nowe Atuty oraz niezbyt szczegółowy indeks.
Armory jest podręcznikiem trudnym do jednoznacznej oceny. Na pewno na plus zapisać mu można wszechstronność. To ogromna, ogromna szafa z zabawkami dla każdego miłośnika wszystkiego co z akcją, strzelaninami i pościgami związane. Jeśli którykolwiek Narrator myśli choćby o poprowadzeniu czegoś w rodzaju filmu akcji w klimatach Nowego Świata Mroku lub z wykorzystaniem jego mechaniki, to podręcznik ten jest dokładnie tym, czego mu trzeba. Z drugiej strony, owa klasyczna dla całego nowego Świata Mroku i jego mechaniki filmowość może być argumentem ludzi rozczarowanych tym podręcznikiem - realizm mechaniki nWoDu, a więc także i statystyk zamieszczonej tu broni, jest umowny, filmowy właśnie. Gwarantem braku wysokiego realizmu jest choćby wysoka ziarnistość mechaniki, w której cechy broni wpływające na szansę zadania celnego ciosu lub postrzelenia kogoś, takie jak jej wyważenie lub długość istotna w walce wręcz, zlane są w jeden współczynnik Obrażeń z szansą zadania większych obrażeń spowodowaną masywnością ostrza lub kalibrem czy rodzajem amunicji.
Ziarnistość ta, połączona z faktem, iż potencjalne modyfikatory do trafienia związane z jakością wykonania broni również wpływają na atrybut jej Obrażeń, jest przyczyną niezbyt wielkiego zróżnicowania broni w ramach danego podtypu. Tabele statystyk opierają się na tych z podręcznika podstawowego i starają się być ich kreatywnym rozwinięciem. Nie można więc od nich poważnie oczekiwać ani większego niż różnica jednej lub dwóch kości w puli czy kilkunastu metrów zasięgu, zróżnicowania między poszczególnymi wersjami podobnych broni, ani też szczegółowego odzwierciedlenia charakteru ich konkretnych modeli. Nie jest to więc pozycja dla zapalonych militarystów niezdolnych do wyjścia ze skóry fanatyków realizmu i zajęcia się wyłącznie filmowymi aspektami broni.
Rozdział trzeci może wydać się zbędnym, jednak tylko do chwili, w której przyjdzie coś wysadzić lub akcja nie przeniesie się w strefę cięższych walk. Rozdział o pojazdach nie zagłębia się w konkretne ich modele, wyszczególniając raczej oparte na ich charakterze podtypy, im przypisując dopiero konkretne statystyki. Rozdział ze sprzętem i akcesoriami jest wszechstronny, bogaty w często naprawdę przydatne rzeczy. Najciekawszy bodaj jest rozdział poświęcony prawu dotyczącemu broni - detale o policji mogą być niezłą podstawą do wstępu przed kroniką opartą o podręcznik Tales from the 13th Precinct. Oprócz statystyk broni, miłośnikom zbalansowanej mechaniki nie spodobać się mogą niektóre ze Atutów, niezbalansowane i znacznie silniejsze od swych odpowiedników z Podręcznika Podstawowego.
Podsumowując: jeśli masz zamiar prowadzić prostą, bezpretensjonalną kronikę zawierającą spore dozy akcji - jest to podręcznik dla ciebie. Nadaje się dzięki swojemu wprowadzeniu w arkana broni (pomimo pewnych uchybień i braku ilustracji przybliżających wygląd poszczególnych jej modeli) również jako podręcznik dla osób, które kompletnie nie mają pojęcia z czym się broń różnych typów je, ale chciałyby szeroko wykorzystywać ją w swych kronikach lub w działaniach swej postaci. Jeśli znasz zapach spalonego prochu, ciężar przynajmniej czterech rodzajów broni i wymagasz od podręczników do RPG możliwie skrajnej wierności realiom naszego świata - szkoda twojego zdrowia i nerwów. Nowy Świat Mroku to film. Jako podręcznik do broni w konwencji filmowej Armory sprawuje się wyśmienicie.
Artykuł powstał pierwotnie na potrzeby serwisu Poltergeist.