Już za, odpowiednio, trzy i cztery dni, w piątek i w sobotę, możecie wziąć udział w organizowanych przez naszą redakcję LARPach Świata Mroku i Wilkołaka: Odrzuconych.
Odbędą się one w ramach mającego miejsce w Warszawie, w dniach 2-5. lipca, konwentu Avangarda V. LARPy te odbywały będą się w piątek i sobotę, o 22:00. Piątkowy LARP Świata Mroku to opowieść o śmiertelnych, bezdomnych jednego z wielkich amerykańskich miast, którzy zetknęli się z czymś niepojętym i śmiertelnie niebezpiecznym. Sobotnia rozgrywka Wilkołaka: Odrzuconych będzie zaś opowiadać o zmaganiach wilkołaczych watah o zwolnione w tajemniczych okolicznościach wyjątkowo cenne terytorium.
Spotkania organizacyjne odbędą się trzykrotnie, o godzinie 11:00, 18:00 i 20:00 dnia w którym miejsce ma LARP. Obecność na nich jest warunkiem uczestnictwa w LARPie, tam i tylko tam rozdawane będą postaci, tam też dowiecie się szczegółów o zasadach, których podstawy znajdziecie tutaj. Skrótowe opisy obu LARPów znajdują się w rozwinięciu niniejszej wieści. Na obu LARPach obowiązują przebrania, polecamy więc zaplanowanie strojów i rekwizytów odpowiednich do ról zarówno bezdomnych, jak i członków Plemion Księżyca. Oba LARPy są również wyłącznie dla graczy pełnoletnich.
Zapraszamy do uczestnictwa!
WY, KTÓRZY NIE MACIE NIC DO STRACENIA...Kiedy: Piątek, 3. lipca, 22:00
System: Świat Mroku (śmiertelni)
Mechanika: Autorska, licytacyjna, bez elementu losowego
Miejsc: ~20, wyłącznie 18+
Wymagania: Konieczne będą przebrania bezdomnych. Postaci przydzielane będą rankiem dnia w którym odbywać będzie się LARP.Opis: Razem z blisko dwoma tuzinami innych bezdomnych koczujecie na terenie opuszczonych zaułków i magazynów nieopodal starej, z dawna nieczynnej fabryki. Nigdy nie było tu nader bezpiecznie, zdarzały się pobicia, ludzie okradali się z ostatnich ochłapów wódki i jedzenia, zdarzało się również, że ktoś zginął. Od niedawna jest jednak naprawdę źle.
Najpierw ludzie zaczęli znikać. Potem wracali, ale kompletnie odmienieni. Jedni nagle mówią w piętnastu językach, mimo że nigdy nie skończyli podstawówki. Ktoś nabrał doprawdy zwierzęcej siły i kondycji, choć wcześniej był najbardziej chorowitym chuchrem na zachód od Union Avenue.
Kilka dni temu, wszyscy ci ludzie znów zniknęli, a przedwczoraj znaleźliście pierwsze z ich ciał. Wisiało w „chrystusowej” pozie, przybite na białym, ociekającym teraz krwią, kominie fabryki. Nikt nie wie jak tam się znalazło. Policja kilkukrotnie ignorowała wezwanie, w międzyczasie spadł deszcz i nikt już nie dojdzie do tego, co się tam stało. Wczoraj było wśród was tak cicho jak nigdy. Budząc się dziś rano, wiecie, że przed wieczorem znajdziecie kolejne zwłoki.
IMRU NU FIR IMRUKiedy: Sobota, 4. lipca, 22:00
System: Wilkołak: Odrzuceni
Mechanika: Autorska, licytacyjna, bez elementu losowego
Miejsc: ~12-30, wyłącznie 18+
Wymagania: Konieczne będą przebrania adekwatne do plemienia i patronatu postaci, choćby jedynie kolorystycznie. Postaci przydzielane będą rankiem dnia w którym odbywać będzie się LARP. Zebrać muszą się co najmniej trzy cztero- bądź cztery trójosobowe watahy.Opis: Równowaga sił w jakiej do tej pory znajdowały się okoliczne watahy została w ostatnich dniach zachwiana. W niewyjaśnionych okolicznościach zginęła cała wataha Arktycznego Wichru, najsilniejsza z tutejszych grup Uratha. Jej terytorium stoi otworem, nawiedzane wyłącznie przez oszalały z desperacji totem. Jej pakty zostały zerwane, sprzymierzone z nią dotychczas duchy opadły strzeżone przez nią loci - kwestią dni będzie ich niemal całkowite opróżnienie, a potem próby przekraczania Bariery. Ktoś musi okazać się godnym sięgnięcia po to terytorium, nim zainteresują się nim Nieskalani. Kulisy zbrodni muszą zostać wyjaśnione, nim cień padnie na kolejną z watah. Najgodniejsi spośród Uratha, czy najbardziej podli ze zbrodniarzy? Każda z watah musi przejrzeć się w tym lustrze i udzielić sobie odpowiedzi na to pytanie.
Dużo było ludzików?
Zainteresowanie nominalne (zapisy na kartkę, ludzie pytający, etc.) było spore, ale ktoś wpadł na mało sensowny pomysł 5-6 LARPów każdego dnia praktycznie naraz, skutkiem czego część chętnych decydowała się na jeden, do którego “przetaczała” się reszta uczestników pozostałych LARPów, w myśl “o ludzie tam idą” i zasady owczego pędu. Przez to miałem zaledwie ok. 5-6 chętnych do robienia postaci o wyznaczonym czasie przed LARPem, więc oba się niestety nie odbyły.
Ufam, że za rok, gdy Wampir i Wilkołak będą znane już po polsku, będzie zupełnie inaczej.